- today
- favorite 28 polubień
- remove_red_eye 446 odwiedzin
Nie ulega wątpliwości, że wędkarstwo podlodowe to doskonała, dostarczająca emocji rozrywka, a także wyjątkowa okazja, aby złowić naprawdę piękne okazy. Nie można się zatem dziwić, że tak wielu wędkarzy wykazuje ogromne zainteresowanie tą dziedziną wędkarstwa, regularnie udając się nad przeręble w poszukiwaniu ryb. Trzeba jednak mieć na uwadze, że bardzo ważną kwestią jest tu zachowanie odpowiednich środków ostrożności – zamarznięte zbiorniki wodne wiążą się z wieloma zagrożeniami, którym trzeba sprostać w wyprawach na ryby.
Wędkarstwo podlodowe a bezpieczeństwo na lodzie
Gdy w grę wchodzi wędkarstwo podlodowe, najważniejszą sprawą są nie tylko wędki podlodowe, ale bezpieczeństwo. Życie mamy tylko jedno, a żadna, nawet najbardziej okazała ryba, nie jest warta wystawiania się na zbędne zagrożenie.
Aby ograniczyć ryzyko potencjalnych wypadków przy połowie, konieczne jest stosowanie się do określonych zasad:
- Po pierwsze łowienie podlodowe nie powinno być uprawiane w pojedynkę. Bezpieczne wędkowanie podlodowe powinno uwzględniać przynajmniej dwie osoby. Warto upewnić się, że wybrany kompan to osoba doświadczona i zaufana, aby w razie zagrożenia nie pozostać na przysłowiowym lodzie.
- Kolejną, bardzo istotną kwestią, jest posiadanie długiej linki asekuracyjnej - najlepiej zabrać ze sobą linkę długości co najmniej 20 metrów i średnicy 10 mm. Wskazane jest także, aby każdy z wędkarzy miał swoją własną linkę i wiedział, gdzie się one znajdują, aby w przypadku ryzykownych sytuacji, nie trzeba było tracić czasu na ich szukanie.
- Punkt trzeci bezpieczeństwa na lodzie to posiadanie pierzchni, czyli specjalnej piki do kucia lodu. Podczas przemierzania lodowej tafli zawsze należy opukiwać piką lód przed nami – jeśli przy mocnym uderzeniu w taflę pierzchnia nie przebija pokrywy lodowej na wylot, możemy uznać, że lód w tym miejscu na tyle bezpieczny, aby bez obaw kontynuować nasz przemarsz. Jeżeli podczas uderzenia pierzchnia wpadnie w lód, a na jego powierzchni pojawi się woda, zdecydowanie należy cofnąć się o kilka metrów i poszukać innej drogi do naszej miejscówki.
- Czwarty punkt określający jak bezpiecznie wędkować podlodowo, to odpowiedni odstęp między wędkującymi. Zarówno podczas wędrówki po lodzie, jak i samego łowienia, należy pamiętać, aby pomiędzy kompanami wyprawy zachować bezpieczne odstępy. Dystans ten zależy od grubości lodu – im jest on cieńszy, tym odstęp powinien być większy.
Bezpieczny lód a wędkarstwo podlodowe
Często słyszy się, że lód jest bezpieczny, bo mrozi już kilka dnia w dzień i w nocy - nic bardziej mylnego. Grubość pokrywy lodowej potrafi się drastycznie różnić na zbiornikach oddalonych od siebie o kilka km, bagatela pokrywa lodowa na jednym i tym samym zbiorniku potrafi się skrajnie różnić, gdyż w zbiornikach potrafią występować oparzeliska, w takich miejscach lód będzie zawsze cieńszy. Grubość pokrywy lodowej zależy od wielu czynników, od głębokości, nasłonecznienia, wiatrów wiejących podczas mrozów, a nawet prądów podwodnych. Dlatego tak ważne jest, aby na lód nie wybierać się w pojedynkę, aby pamiętać o bezpiecznej odległości, lince asekuracyjnej oraz opukiwaniu lodu pierzchnią przed nami.
Struktura lodu a łowienie podlodowe
Grubość lodu nie zawsze jest wyznacznikiem bezpieczeństwa, gdyż pierwszy, szklisty lód o grubości 10 cm będzie dużo mocniejszy niż nawet dwukrotnie grubszy, ale mętny, mleczny i przesiąknięty lód na roztopach. W ocenie twardości lodu pomaga specjalny sprzęt podlodowy, a mianowicie pierzchnia. Jeśli lód jest lity i ma jednorodną strukturę, wówczas wykucie przerębla nawet w cienkim lodzie będzie wymagało od nas wysiłku, w przeciwieństwie do lodu o strukturze gródek, który często przebijemy zaledwie jednym uderzeniem pierzchni.
Kiedy lód przybiera najszybciej? Sprawdź, jeśli chcesz wiedzieć, jak wędkować podlodowo
Najszybciej przybiera pierwszy, czysty i szklisty lód, jest on także najwytrzymalszy. Opady deszczu zawsze powodują przesiąkanie lodu i zmianę koloru z przeźroczystego na mleczny. Jeśli pada śnieg z deszczem, a temperatury spadają poniżej 0°C, lód będzie przybierał bardzo szybko na grubości i nieproporcjonalnie mało na swojej wytrzymałości. Przy takim procesie lód robi się biały i wzrokowo nie jesteśmy już w stanie skutecznie określić jego grubości, ani realnej wytrzymałości. Jeśli po takim marznącym opadzie przyjdzie większy mróz, lód zaczyna ponownie przybierać mocną warstwą. Należy jednak mieć na uwadze, że w tej sytuacji może utworzyć się podwójna pokrywa lodowa, a pomiędzy warstwami, gdy tylko nadejdzie ocieplenie, bardzo szybko pojawi się woda, a wytrzymałość drastycznie spadnie. Najsłabszy lód jest na roztopach, czyli wtedy, kiedy na lodzie stoi woda, a lód podczas zasiadki ugina się pod naszym ciężarem. Często bywa, że wędkarze zachęceni możliwościami w połowieniu pięknych, grubych ryb na ostatnim lodzie wchodzą na taflę nawet wtedy, kiedy lód od brzegów już puszcza. Jest to bardzo ryzykowne i nieodpowiedzialne zachowanie.
Jak bezpiecznie wędkować podlodowo? Odwaga nie zawsze równa się rozwaga
Nawet jeśli doskonale wiesz jak wędkować podlodowo, to każda taka wyprawa bez wątpienia stanowi spore wyzwanie. Można być odważnym i pewnym swoich możliwości, a przez nieuwagę wpaść w przysypany nocnym opadem śniegu większy przerębel pozostawiony po wizycie morsów lub szkoleniach straży pożarnej. Miejsca takie powinny być oznaczone, ale niestety nie zawsze tak jest. Gdy uprawia się podlodowe wędkarstwo liczy się rozwaga i ostrożność.
Wędkarstwo podlodowe - niezbędne wyposażenie
O lince asekuracyjnej i pierzchni już wspominaliśmy, ale to nie cały sprzęt podlodowy, który ma wpływ na bezpieczeństwo. Kolejnym niezbędnym elementem naszego wyposażenia są kolce z gwizdkiem. Kolce, które zawsze zawieszamy na szyi przed wejściem na lód, potrafią uratować życie, jeśli już dojdzie do nieszczęścia i lód się pod nami załamie, musimy jak najszybciej wydostać się z lodowatej wody. Wyjść na gładką taflę lodu jest niezwykle ciężko, temperatura ciała gwałtownie spada, sił ubywa, a oddychanie sprawia coraz większy problem. Kluczem do wydostania się z takich tarapatów jest jak najszybsze wydostanie się z wody. Właśnie tu z pomocą przychodzą akcesoria wędkarskie, jak wspomniane kolce, które pozwolą nam uzyskać punkt zaczepienia w pokrywie lodowej. Wystarczy jednym, płynnym ruchem wyciągnąć je z mocowań, a następnie z całej siły wbić w lód, jak najdalej do krawędzi załamania, po czym się na niego wciągnąć. Należy dołożyć wszelkich starań, aby udało się to za pierwszym razem, gdyż każda kolejna próba będzie nas kosztowała coraz więcej sił. Wspomniany wcześniej służy do wezwania pomocy. Podczas wędkowania na lodzie, równie niezbędnym elementem naszego wyposażenia jest kombinezon wypornościowy, który w chwili wpadnięcia do wody pomoże nam w utrzymaniu się na powierzchni. Zastanawiając się, jaki sprzęt do łowienia podlodowego wybrać, nie można zapomnieć także o rakach na buty w postaci kolców, sznurków czy też jakiegokolwiek antypoślizgowego materiału na podeszwie butów. Takie elementy są wręcz niezbędne w naszym wyposażeniu, w szczególności podczas wędkowania na gładkiej, niepokrytej śniegiem pokrywie lodowej, gdzie bardzo łatwo jest się poślizgnąć - nieważne czy wykonujemy przerębel, czy jedynie po niej wędrujemy. W najgorszym wypadku, jeśli nie przemierzamy jeziora wzdłuż i wszerz, możemy wspomagać się workiem z piaskiem, który będziemy mogli rozsypać pod nogami, aby nie ślizgać. Do wykonania przerębla nie ma lepszego narzędzia jak świder – jest to po prostu duża, ręczna wiertarka do lodu. Średnice świdrów są przeróżne, od zawodniczych świdrów 8 cm po duże rekreacyjne wiertła 20 cm. Średnicę należy dobrać do wielkości ryb, które planujemy łowić, aby można je było wyjąć przez wykonany otwór. Należy również pamiętać, że im większa średnica wiertła, tym większej siły będziemy musieli stracić na wywiercenie każdego przerębla. Zwykle używa się wierteł między 12 a 15 cm. Pierzchnia może również służyć jako narzędzie do wykucia dziur – przydatna jest ona na cienkim lodzie, gdzie uda się nam to zrobić szybko i sprawnie, jednak gdy lód jest lity i ma powyżej 20 cm, a chcemy szukać ryb, wówczas jest to rozwiązanie bardzo niewydajne. Ostatecznie jest to jednak indywidualny wybór. Wędkarstwo podlodowe sprzęt obejmuje także czerpak do pokruszonego lodu, który pozostaje w przeręblu po wywierceniu otworu. W sklepach wędkarskich jest masa przeróżnych czerpaków, od plastikowych dziurkowanych łyżek, aż po aluminiowe chochle. Sprzęt podlodowy - jaki sprzęt do łowienia podlodowego wybrać? Sprzęt podlodowy to tak naprawdę miniaturka tego, który używamy w sezonie letnim. Wybór wędki w zależy od metody połowu podlodowego. Potrafią one mierzyć od około 20 cm, gdy interesuje nas łowienie podlodowe mormyszki, do nawet metra w przypadku blaszki. Kołowrotki to wielkość 500 lub maksymalnie 1000. Zaleca się stosowania jak najcieńszych żyłek, gdyż podczas wędkowania na błystki rezygnujemy z przyponów zabezpieczających nasz zestaw przed ostrymi zębami szczupaka. Woda w zimę jest maksymalnie czysta i klarowna, dlatego im delikatniejszy zestaw podlodowy, tym większa szansa na rybę. Należy również pamiętać, że ryby są zmiennocieplne i w zimnej wodzie nie walczą tak zaciekle, jak latem, gdy są w pełni formy. W zimie zasada dużej przynęty wabiącej duże ryby nie ma zastosowania, gdyż wielokrotnie na mormyszkę z hakiem nr 18 przy odrobinie wprawy i szczęścia wyholujemy medalowego okonia lub leszcza. Całość zestawu, jakiego użyjemy, zależy od metody połowu podlodowego., którą będziemy wędkować.
Łowienie podlodowe – poznaj skuteczne metody połowu
Wyróżniamy trzy główne techniki wędkarstwa podlodowego, takie jak tradycyjne wędkowanie na spławik podlodowy, mormyszka, czy błystka do wędkarstwa podlodowego. Ogromna liczba miłośników zimowych wypraw na lód i ich niekończąca się kreatywność sprawiają, że od podstawowych metod powstają odstępstwa, ale o tym później.
Metoda spławikowa – sprawdzona metoda na wędkarstwo podlodowe
Wędkowanie na spławik podlodowy wymaga zaledwie najprostszej wędki z kołowrotkiem o szpuli stałej lub ruchomej. To ważne, aby zastosować jak najcieńszą żyłkę oraz możliwie najdelikatniejszy, dobrze wyważony spławik tak, aby końcówka jego antenki znajdowała się na styku z lustrem wody, zbyt mocno wystawiony spławik znacznie zmniejszy ilość brań. Na płytkich łowiskach można zastosować spławik stały, natomiast na głębszą wodę zalecany jest miniaturowy spławik przelotowy. W tym miejscu należy pamiętać o tym, że przy łowieniu spławikiem przelotowym, nasza wędka musi być wyposażona w większe przelotki tak, aby stopery przechodziły przez nie swobodnie. Zawsze stosujemy obciążenie punktowe, nie ma tu sensu rozmieszczania obciążenia, gdyż nie mamy jak zaprezentować przynęty w inny sposób niż podanie jej z góry. Część bardziej wymagających wędkarzy do wędki spławikowej zaczerpnęła coś, co powszechnie wykorzystuje łowienie podlodowe na mormyszki, a mianowicie kiwak. Wędkarze montują go dokładnie w ten sam sposób jak na wędce pod mormyszkę i korzystają z niego podczas wstawiania zestawu do przerębla, kontrolując w ten sposób ostatnią fazę opadu przynęty, w której sam spławik nie wskaże zbyt wiele. Przy użyciu wspomnianego kiwaka, wędkarz jest w stanie szybciej zlokalizować ryby, które żerują wyżej poprzez podniesienie zestawu i obserwację samego kiwaka. W chwili, gdy znajdzie głębokość, na której żerują ryby, wystarczy skorygować grunt spławikiem i zacząć je odławiać. Cześć wędkarzy podczas łowienia na spławik kładła przynętę na grunt, w efekcie łowili gruntówką w pionie i szybko okazało się, że podczas takiego wędkowania można wyeliminować spławik, a lepszym sygnalizatorem brań jest kiwak. Tak powstały dwie poboczne metody połowu podlodowego do połowu spławikowego przy zaledwie delikatnych zmianach zestawu.
Mormyszka – jak bezpiecznie wędkować podlodowo na mormyszkę?
Łowienie podlodowe na mormyszki wykorzystuje przeróżne wędki od najzwyklejszych bałałajek, po wymyślne ramki. W przypadku tej metody połowu podlodowego kołowrotek nie zawsze jest nam potrzebny. Zazwyczaj służy on tylko jako magazyn żyłki, tak jest w przypadku bałałajki lub ramki, gdzie kołowrotek nie występuje wcale, a żyłka nawinięta zostaje na wspomnianą ramkę, do której dołączony jest jedynie kiwak. Tymi wędkami nie holujemy ryb – służą one jedynie do wprawnego prowadzenia przynęty, natomiast sam hol odbywa się ręcznie. Wędkowanie podlodowe zarówno jedną, jak i drugą wędką wymaga przygotowania łowiska tak, aby odkładana podczas holu na bok żyłka nie zaczepiała o ostre krawędzie lodu. Każdy taki zaczep może skończyć się zerwaniem zestawu lub jego znacznym osłabieniem. Do łowienia na mormyszki używamy bardzo cienkich żyłek – model o 0,10 mm grubości uznaje się już za naprawdę gruby, jeśli chodzi o tę metodę. Bywa, że nasza przynęta waży mniej niż 0,1 g, a musimy jakoś sprowadzić ją do dna, gdzie ryby żerują najczęściej. Na mormyszkę można również łowić wędką z tradycyjnym kołowrotkiem, reszta zestawu nie będzie się niczym różnić od wspominanego wyżej. Nie należy zapominać, że mormyszki są przeróżnych kształtów i wielkości - mają rozmaitej wielkości haki, choć w zdecydowanej większości będą to haki bardzo małe, rzędu 16,18 czy nawet 20. Mormyszka jest przynętą sztuczną, jej skuteczność wzrasta wielokrotnie, gdy na hak trafi świeżutka, niezmarznięta ochotka. To właśnie ta przynęta jest najbardziej pożądana pod czas wypraw na lód. Zarówno podczas łowienia na spławik, jak i na mormyszkę, łowisko należy zanęcić. Trzeba mieć na uwadze, że zimową pora, gdy ryby pobierają znacznie mniej pokarmu niż latem, mieszanka powinna być bardzo uboga – często podaje się samą ziemię lub glinę z jokersem, czyli drobną ochotką. Ryby mają swoje upodobania. Płotka woli łagodniejsze ruchy przynęty, tymczasem okoń preferuje cykliczne agresywniejsze skoki, a z kolei leszcze często pobierają naszą przynętę podczas zawieszenia jej nad dnem. Na rybach musimy pamiętać, aby kombinować, gdyż ryby potrafią łamać wszelkie zasady. Odstępstwem od mormyszki jest tak zwany haczyk, wędka i kiwak pozostaje bez zmian, ulega im jedynie końcowy element zestawu – mormyszkę zastępuje śrucina wraz z odsuniętym o kilka centymetrów haczykiem. Na pierwszy rzut oka zestaw przypomina wspomniany zestaw podlodowy do łowienia gruntowego, jednak przypon jest znacznie krótszy, a całość służy do łowienia w toni lub nad dnem.
Błystka podlodowa – aktywne łowienie podlodowe
Błystka do wędkarstwa podlodowego to najbardziej aktywna metoda połowu pod lodem. Metoda analogiczna do letniego spinningu, polegająca na szukaniu miejsc, gdzie mogą bytować drapieżniki, a następnie wierceniu w nich przerębli. Obławia się dziurę za dziurą, aż trafimy na aktywne ryby. Należy pamiętać, że zimą ryby również poszukują pokarmu i nie zawsze będą przebywały przy dnie, dlatego warto sprawdzić każdą głębokość, od dna, aż do powierzchni, zatrzymując się na kilka chwil co, na przykład 20 cm. W zależności od budowy przynęty każda z nich będzie inaczej pracować, pilkerki będą poruszać po linii prostej, w górę, po czym będą swobodnie opadać w różnych kierunkach. Jest to przynęta na leniwe ryby, które lubią się przyjrzeć swojej potencjalnej ofierze. Podobnie sytuacja ma się z odlewanymi błystkami z zatapianymi haczykami, te przynęty w zasadzie zarówno podczas poderwania, jak i opadu pracują w pionie. Kolejna grupa to tak zwane poziomki – jest to błystka do wędkarstwa podlodowego z ogonkiem, który sprawia, że przy poderwaniu przynęta płynnie przemieszcza się ku górze w nadanym kierunku, natomiast jej opad to szybowanie w kierunku dna. Przynęta ta poprzez swoją budowę odpływa od przerębla, udając uciekającą rybkę, co przekłada się na jej wysoką skuteczność. Poziomki są z reguły cięższe od wspomnianych wyżej konkurentek. Do połowu na błystki używamy najdłuższych wędek, gdyż często łowimy w pozycji stojącej, a wskazane jest, aby sięgać szczytówką do przerębla. Co więcej, dłuższa wędka to też lepsza amortyzacja zrywów walczącej ryby. Łowienie podlodowe na błystki często prowadzi do przyłowów szczupaka, a w szczególności, gdy łowimy w okolicy trzcin lub obumarłego zielska. Płynnie działający hamulec pozwoli nam uchronić nasz zestaw przed zdemolowaniem go przez nawet niewielkiego zębacza. To jedyna metoda, gdzie żyłka 0,14 mm nie jest przesadą. Śledząc tabele rekordów, w łatwy sposób można zobaczyć, że znaczna część dużych okoni jest łowiona właśnie zimą. Przyczyna tego fenomenu jest bardzo prosta – w zimnej wodzie duże okonie zawsze będą znajdowały się w pobliżu stada drobnicy tak, aby w łatwy sposób pozyskać pokarm, nie tracąc wiele energii na pościgi, więc gdy uda nam się namierzyć ławicę białorybu, możemy być pewni, że w pobliżu mogą przebywać rekordowe okonie. W takiej pozostaje tylko się do nich dobrać poprzez zmianę tempa i sposobu prowadzenia przynęty, jej głębokości lub rodzaju. Jeśli to nie pomoże, wówczas należy wywiercić otwór nieopodal i powtórzyć wabienie drapieżnika. Jedno jest pewne – nie należy odpuszczać takiego miejsca, gdyż wcześniej czy później drapieżniki ruszą na żer.